what a relief

od rana siedziałem jak na szpilkach, wstaje jem sniadanie(vitalis XD nawet nawet jest), idem do lazienki gole sie myje ząbki myje sie susze wlosy, spoglodam nerwowo na zegarek, czesze kudły wceram el układam susze i lece pod gastro siedze na moscie tak dyskretnie spoglodam an zegarek moze wszedl juz do szkoly ?? nodobra wchodze do srodka jak to ja powiedizalem czesc komus kogo nie znam a wydawała sie byc znajomą ale cos nie byla, wchodze czytam rozpiske sala 52, lece po schodach na 1pierto no coz tam nic z 5 nie ma wspolnego lece wyzej, no sa 5x cos tam nie ma :/ ale widze tabuny ludu kolo niektorych klas echh moze jus siediz w klasie i pisze ?? szkoda a chcialem mu kopa dac na szczescie mimo ze go i tak nie potrzebuje :D.
Wychodze, ide do dmou zasmucony. Siedze obijam sie z konta(taa ja ci dam kont pitrek jełopie jeden...:/) no wiec obijałem sie z kata w kąt i gdy tylko uslyszalem dzwonek do drzwi to elce, ale to nie on, godzina 12 boshe chyba nie zdal moze do domu zadzwonic ??, nie to by bylo chamskie z deka. 14 sms lece na zlamanie karku do telfonu 'zdałem masz u mnie nalewke"
Zdał !!! ŁŁŁiiiii :D
Skakalem po domu z 10 minut ze szczescia :D. Co do nalewki obiecalem sobie ze juz nie pije, ale hmmm zastanowie sie jeszcze, lubie takie menelstwo :p od czasu do czasu, to mila odbina po bolsie, martini i moim ulubionym malibu XD NO CO :p teraz wpisuje ksiazki do biblioteki nadal, achh ten zapach kuzu starosci i stechlizny XD musze sie nauczyc pisac krótsze notki :]

||czwartek, 26 sierpnia 2004/16:02:48|| komentarze [2]

wery, wery weird moments

no coz ostatnei dni znowu kolejne notki w plecy :/
Ostatnei dni ucze Szymona do komisa idzie mu to opornie, jutro go pisze juz, ja sie za niego modle i 3mam kciuki bo tylko to teraz pozostalo co moego dla niego zorbic(nie iczac kalkulatora- zegarka co mu go dalem tylko zeby go nie zlapali ale pozatym uwazem ze nie bdzie mu potrzebny).
Modle sie do Boga, tak do tego z ktorym mam uklad, mowie ze w neigo nei wieze w myslach ale do niego sie modle codzienie(no w waakcje przestalem tak to bylo codziennie)modle sie i przeprawszam za siebie ze taki juz jestem ze nie potrafie bezinteresownie, nie no potrafie ale wtedy wtedy nie wiem co sie dzieje. Ale dobre strony sa wiekszosc zecy o ktore prosze spelnija sie, czasami proze o cos dla siebie, lecz moze nie zauwazam ze to mam bo tego nie dostaje. Ale dziekuje mu.
Wracajac do pogmagania Szymonowi to znou to mam pomaganie mu psrawia mi ból ;(
Wpisuje tez tacie ksiazki do kompa tzn. biblioteke tes mi to sprawia ból ale co ja mam zrobic ??!! proboje sie odnales i nic.
Wcoraj cala noc plakalem, plakalem to malo powiedizna ja ryczalem jakbym conajmije mial oczy z cebuli. Tego juz sie nie da wytlumaczyc hormonami. Nawet przemyslalem komu jakie ostatnie sloa napisac dokladnei codo joty i plakalem plakalem plakalem, zasnolem ano otwirma oczy i znowu od nowa ;(.

pragne aby krysztaly pękły, nie chce ich wiecej czuc w sobie nie chce, niech znikna w odchlani duszy !!!!!!

||środa, 25 sierpnia 2004/21:07:19|| komentarze [0]

sweet dream's

No coraz to zajebistsze sny miewam :D, ten z wczoraj był iście oryginalny :P nie liczac tego ze sie z 5 razy odkrylem jaki ja dlugi w nocy i zmarlzem :P bo drzwi balkonowe otwarte na ościerz :]
Byłem znowu w Zakopanym, wychodze ze sklepu Hause i ide niższaą drogą koło muzeum aby dojść sobie do parku, jest późno, sciemnia sie słychać tylko wode co płynie z parku, i latarnie w oddali od 2 ulicy i płot wyskoki strasznie i zadnego przjescia, jak sie wkurzylem strasznie bo przeciez tam zawsze było przejscie (a teraz wyglodalo jak lokacja z HL2 XD) no cuz kurde wracam skrecam w inna uliczka, dostaje sie do czegoś ala planty, dochodze do połowy a tam remont wszystko rozkopane i wiec rozglądam sie na prawo i lewo, jest :D wysoki żwopłot po prawej no to sie na niego rajdam bo nie bede przechodzil przez to
rozkopane błoto:P i w tym momencie biegnie z 6 osób(ciekawe czemo wszystkie dziewczyny:P)i krzyczy i wdrapuje sie na ten żywopłot, ja juz na gorze zdziwiony ze takiego boosta mialy i tak szybko weszly na niego a tu zza goru wypada odsział swat XD ubrany na czarno(dla nieporozumien nigdy nie gralem w ta gra:P) i sciagaja je z z żywpołotu, ja tam leka shiza co sie dzije a jedn z nich drze sie łap i żuca w moją strone 2cukierki(co za pamiec do szczegółów to dodam ze byly zawiniente w pasiaste papierki bialo seledynowe:P), niestety nie zapałem przeeciały gdziś obok, zeskoczyłemna dół wreszcie, nie biore cukierków wyglodały jakoś dziwnie :P ide szybko przed siebie w strone starego rozlożystego drzewa, przechodze i wywala sie jak dlugi obracam sie a tam dogóry na drzewie kolejne 3 osoby a wsrod nich patrycja karasiak, jakiez wielkie ylo moje zdziwienie, ze ona jest w zakopcu XD, ale tez nie wyglodala normalnie wisiala mieszy galeziami, rzucala tik takami XD i krzyczala bierz bedziesz milionerem !!(en text mnei rozjebal musze go sobie zapamietac) wyglodaly jak tiktaki. lecz ja wogule nie moglem sie ruszac tylko srecilem sie bezwladnie unikajac ych tiktakow bo wyglodaly podejzanie jakoz, pytam sie patrycji czy to czasami nie kwas, ale ona nic nadal rzuca je w moja strone, a swat sie zblizal powoli, tiktaki co upadly na mnie i kolo mnie zaczely wydzielac zolty gaz, a ja nei moglem nic zrobic bylem bezsilny nie moglem sie wogule ruszyc bylem bezsilny, probowalem uspokoic patrcje ale ona nic na to , dalej sie darła. Zolty gaz jest go coraz więcej, a ja nic nie moge robic przestaje widzic wszystko jest zolte i widze tylko czarny zars postaci. pojawiaja sie pod nimi napisy(nei che mi sie ich pisac za duzo, lecz fajne byly :D). Boshe wszystko zamienilo sie w komix to pewnie po tym kwasie XD szczze to jesce nie bralem i dorze :P.
Z definicji słownika snów narkotyki oznaczja - byc we snie pod ich wplywem - ktos jest o ciebie tak zazdrosny, ze prubuje zmusic cie do popelnienia zdrady. i jeszcze cos co pasuje z dalszych definicji to - sprzedawac lub dawac narkotyki - powinienes uwazac na przyjaciul, nie sa tak uczciwi jak ty. a teraz czas na sarkazmy XD.
BUaauahuahuah nie wieze zadnej z tych defninicj no moze 2 bo to raczej ja jestem nieuczciwy a oni sa XD a kto by mogl byc zazdrony o mnie buahauhauhauahuahauha powtozmy to jeszcze raz XD kto by mogl byc o mniezazdrosny bauhauahuahuahauah pewnie Szymon buahauahuahauha.
Wiem ze wisze jeszcze 2 notki ale jak je napsize to beda XD

||poniedziałek, 23 sierpnia 2004/09:27:18|| komentarze [2]

live in high speed or else Zoob in a car

run fast Zoob in a car Xd
Achh to bylo cudowne Ja, Audi, boisko ze szkłem i ten boski pomruk silinka :D.
Powoli ucze sie jeździc autem bo w przyszlym roku prawko, nawet zaczyna mi sie to podobac, nie rpzepadam za samochodami, zwlaszcza jak 1 palant chcial mnie przejachac po pijaku, gdy chcadzałem sobie chodnikiem.
Do dziś zamiast jechać autobusem do szkoły zimą, lub gdy jest beznadziejna pogoda ja wole iść na nogach sobi ze kilka km:P no z 2-3 sa tylko ale to co XD.
Autobusy tez polubilem ostatnio nawet ale to niewazne. Jak zdam pawko(ach juz to widze) to kupie sobie malucha XD. Ileż śmiechu jest w takim aucie :D

||niedziela, 22 sierpnia 2004/20:30:41|| komentarze [1]

a litle bit of history

No wiec moi drodzy juz po przeprowadzce, lecz nadal w liftingu XD
TUTAJ znajduje się zapis notek z starego bloga na onecie wiec jeśli coś to wbijajcie tu, jeśli czegoś nie rozumiecie.


||sobota, 21 sierpnia 2004/23:12:55|| komentarze [1]

lifting

Tak to 1 godziny tego cudownego bloga, i cudowneg(r) szablony by GGA :D Kochanie dziekękuje.
A teraz do rzeczy :D
NO wiec czuje sie cudownie :D ale to kwestja minut raczej, wyglondam coraz mlodziej, tak tak lifting czyni cuda a raczej peeling :D, gabka i recznikiem do spolki oj pameitam taki jeden dosc bolesny :D potem mialem wszedzie strupki na ryju. Ale co najwazniejsze waze 82 kg :D
No normalnie ejstem ciekaw ile jezcze dni tak bedzie moze to tylko chwilowe wachanie ??

||piątek, 20 sierpnia 2004/22:42:28|| komentarze [5]

welcome in Zoobland

Welcome in the Zoob World - The Begining

Heheh po dlugich róznicach zdań o wyglod ktory nie wygloda tak jak prosiłem, no ale jesteśmy już tu :D i jest pięknie :D

||piątek, 20 sierpnia 2004/13:19:36|| komentarze [1]

booZ menu
Powrót
booZ Zoob Chronicles

WEJDZ ^^

booZ Z archiwum "Z"

2004
sierpien (7)
wrzesień (2)
październik (13)
listopad (12)
grudzień (7)

2005
styczeń (4)
marzec (2)
kwiecień (3)
czerwiec (1)
lipiec (1)
wrzesień (2)
październik (3)

2006
styczeń (1)
luty (1)
marzec (3)
kwiecień (2)
czerwiec (1)
lipiec (2)
wrzesień (1)
październik (2)
grudzień (2)

2007
styczeń (2)
luty (1)
marzec (3)
kwiecień (2)
lipiec (2)
sierpien (1)
wrzesień (3)
październik (2)
listopad (2)
grudzień (4)

2008
styczeń (1)
luty (1)
marzec (3)
kwiecień (3)
maj (1)
czerwiec (4)
lipiec (3)
wrzesień (1)
październik (1)

2009
styczeń (2)
kwiecień (2)
czerwiec (1)
lipiec (1)
grudzień (1)

booZ Wersja 2.0