you soo old ass ^^

No wiec juz dzis zyje/ mecze sie an tym swiecie 18 lat
boshe nie sadzilem ze dozyje tego dnia

Urodziny, urodziny... 18 już o jej ];]
Dzień, jak co dzień tylko chmara ludzi rzuca się na ciebie, żeby złożyć ci życzenia szczere lub nie, cóż liczy sie gest :P.
6 rano budzi mnie budzik w telefonie, dziwi mnie to, że ja sam go sobie ustawiłem kiedyś, co za masochista ze mnie;/, ale dobra żyje dalej:D zaraz wpada brat tak przypadkiem i składa życzenia a ja leżę jak po porażeniu na łóżku i tylko stękam, bo tak wcześnie :D
Potem reszta rodziny, w szkole dopadli mnie Milagros i Waldek, no cóż po słowach 'ty stara dupo ^^" nie sposób sie nie gniewać i obściskiwać na środku korytarza, wszyscy sie gapili :D
Przeżywam lekcje doczłapuje sie do domu, a za chwile dzwoni Babcia i składa mi życzenia ŁŁŁŁiiiiiiiii, jak super wkońcu tyle czasu już sie nie wiedzieliśmy razem, bo a to zakuwałem do pracy klasowej, a to byłem na korkach, i tak w kółko. Pyta się jak tam w dorosły życiu, a ja mówię ze jakoś nie wiedze różnicy [więc po co przepłacać...].
I potem juz tylko torcik, szampan i koniec impry :P

Następne dni no cóż, MŁYN, i tak do samego końca szkoły, alegoraia doroslego życia?! ;/
Zarwane noce, by skończyć prace na konkurs, oddać prace na po i słuchać jak profek Wcisły marudzi, że źle a z nami tego tematu nie przerobił a w książce tyle, co kot napłakał. Dobra, ale looz.

Cud, że udało mi sie znaleźć trochę czasu na przemyślenia, w końcu żyje już 18 lat, kurde, ale jakby urodził sie 2 miesiące wcześniej to nadal był bym młody :p i moje życie mogłoby wyglądać zupełnie inaczej.
Wprowadzając sobie swoją urojoną technikę LithTech od końca 2000 roku, moje życie polepszyło sie znacznie, eliminując starą baze zachowań wprowadzając nową, lepszą, by uzyskać jak najbardziej naturalne zachowanie we wszystkich możliwych wypadkach, jakie się da. Ruchy, zachowanie i mimika, wszystko na potrzeby dalszego życia.
Do tego dochodzi jakiś cud, czyli zrzucenie jakiś 20kg nie wiadomo, kiedy tak mniej więcej w przeciągu 2 no może 3 lat. Ale to da się zwalić na konto egzaminów gimnazjalnych jakby się uprzeć.

I tak zmieniony zoob trafia do liceum łogólnokształcącego. Pierwszy rok, no cóż trochę wyobcowany, bo tak t sie wszyscy z dawnej szkoły znali albo coś... Ale w końcu udało się znaleźć paczkę przyjaciół i znajomych. Pierwszy rok można określić mianem hardkoru delikatnego. Zwłaszcza po pewnych zdarzeniach itd, albo po 1 wywiadówce moje histerie mimo, że oceny nie były złe 4,3 i z 2 dwóje, mówiłem żeby mnie przepisali itd... doszło do tego, że odwieźli mnie do szkoły aż raz, bo nie chciałem iść. Moja edukacja ich nie obchodzi nic. Dostaniu się do konkursu i znając przepisy a nie znając, kto kogo powołuje nie przeszedłem dalej nosz foq:P, ale przepisami to rzucałem tak, że Habi nie wiedział gdzie jest :D, on znając podstawy przeszedł dalej.
A na kij mi wiedzieć, kto kogo powołuje jak to tylko ściema, bo chodzi o znajomości i kase?!

Po zakończeniu 1 klasy, nastąpiły wakacje mój LithTech zmienił się drastycznie :D, sądzę, że na lepsze. Dziś nawet patrząc na ostatnie 2 tygodnie poprzednich wakacji, gdzie siedziałem w kącie i wyłem to nie było tak źle jak jest teraz, ale ciiii. Teraz z nowym "silnikiem", silnik bardziej zmieniony na nastawieni zrób coś, bo nie będziesz miał czego żałować, silnik typu moody[humorzasty jak ja to BARDZO], szczery itd...:D i czuje się z tym lepiej:D
A co z kryształami hmm....... To inna bajka, bardzbardzobardzodługa i rozległa.

||czwartek, 28 kwietnia 2005/21:52:20|| komentarze [8]

see E. and die

No więc wreszczie po roku i ok 30 dniach, coby nie pisać 13 miesięcy bo to pechowe :P Zoob zjawił się w Czeladzi ^^.
Co prawda dłużej zajeły mu obliczenia niż sam dojazd ale ciii:D
a text typu" po kościele, a reczej katedrze wysiądz za 2 przystanki" ja tam patzre i mowie w myślach "o bbbbiiiiiiiiiiiiiiii biiiippppppppppppp jaka wielka bbbbbbbbbiiiiiiiii biiip katedra!!!!!!!!!!, jakby nasze 5 kosciolow z centrom zrzucic to by sie nie uskładało"
NO ale ciii pomyslilem przystanek tuwima z reymontem :D ale trafiłem na miejsce :D
Tu żeby podtrzymać moje i wasze emocje, bo już mi się geba jarzy jak tylko sobie to przypomne :D
Nie wracając do tematu i podtrzymując emocje :P w mieszkaniu wszystko kopało mnie prądem, albo to raczej ja kopałem rpądem :O ale najfajnie jak mogłem firanki dłonią przesówacbez dotykania :D poprostu orgazmm:D
No i wreszcie ją zobaczylem na żywca :D ( E. nie obrazaj sie za takie ujecie:P). Bosko Bosko Boska BOSKA :D
I młodsza sis jaka wychowana :D teraz bedzie dadukcja : puka z 20 seknud wczesniej zanim wejdzie to pewnie n wskotek dawniejszych traumatycznyh zjawiask po tym jak dawnije otwarla drzwi i zobaczyla co sie dzialo, ew. E. ja zmolestowała :D. Mili i kochający rodzice :D
"Jak dawno byleś w domu, ew. Kiedy ostatnio byłe w domu?" eeeeeeeeeee..... wczoraj byl :D.
i takie inne drobne dygresje :D ^^
I te filmy muahuahauha:D ten z homikiem pasowal do mnie XD
"Nawet jeszcze lepiej niż na fotografiach i w twych wyobażeniach" - tak edzie napisane w ksążce :D ale ciii:D
och naprawde było cudownie ^^ co prawda od kilku dni nie moge sie skupic na niczym konkretnym :D moje mysli biegaja troche chaotycznie :D tu i tamm:D
Zakwaterowanie no coz w centrom kolo 4 lo ok 6 minut drogi spacerkiem ;p mimo ze w centrom to cicho jest :D z mieszkania wiadc spodek :D wiec niech sie Kosowa gryźnie Ha widziałem spodek ba nawet mam kilka fotek spodka :D ale E. tez ofcorse :D
Notka pisana chaotycznie itd.. ale niemoglem sie skupic:D

||środa, 27 kwietnia 2005/22:18:03|| komentarze [1]

confess me father

Dziś pochowano Wielkiego człowieka, Polaka, z ktrego powinniśmy brać przykład, Papieża jakiego Stolica Apostolska będzie wspominać wiekami, jak i my ludzie.
(nie przepadam pisać notek typowych, takie które mają już pewnie wszyscy, lecz czasami trzeba się przylączyć do żałobnego korodonu ;(...)
Jak powiedział nam Jan Paweł II :"Nie lękajcie się", bo nie będe ukrywał, że często to ja go nie słuchałem, co uważam za kolejny błąd w moim życiu.
Lecz mimo to zawsze byłem z tego dumny, że tak samo jaki i ja tak i On jest Polakiem. Transmisję z pogrzebu oglądałem, lecz właściwie nie wiem po co, bo dla mnie ten człowiek nie umarł, on żyje w sercach ludzi, tych który go słuchali i starali się wypełniać jego nauki. Baa wzruszyły mnienawet te gesty pojednania przedstawicieli narodów prowadzących konflikty zbrojne, a mażeniem moim jak i Jana Pawła II zapewne by było, by miało to jeszcze odzwierciedlenie w czynach tych ludz.
Żegnaj dobry człowieku....[`]
* * *
chciałbym się zwierzyć, lecz niemogę
* * *
Strony internetowe jakie przeglądałem w internecie, zaraz po 21:37 jak i w dniach następnych bardzo mnie pocieszyły.
Na stronie watykanu [www.vatican.va] na stronei z pontfikatem znajduje się przepiękne zdjęcie Karola Wojtyły na dle gór które kochał.
Z koleji na stronie [http://www.joemonster.org/article.php?sid=4564&mode=thread&order=0] znajduje się coś dla pokrzepienia smutnych serc.....Karol Wojtyła w anegdotach.
* * *
«In manus Tuas, Domine, commendo spiritum meum».

A.D. 17.III.2000.

||piątek, 8 kwietnia 2005/23:42:51|| komentarze [3]

booZ menu
Powrót
booZ Zoob Chronicles

WEJDZ ^^

booZ Z archiwum "Z"

2004
sierpien (7)
wrzesień (2)
październik (13)
listopad (12)
grudzień (7)

2005
styczeń (4)
marzec (2)
kwiecień (3)
czerwiec (1)
lipiec (1)
wrzesień (2)
październik (3)

2006
styczeń (1)
luty (1)
marzec (3)
kwiecień (2)
czerwiec (1)
lipiec (2)
wrzesień (1)
październik (2)
grudzień (2)

2007
styczeń (2)
luty (1)
marzec (3)
kwiecień (2)
lipiec (2)
sierpien (1)
wrzesień (3)
październik (2)
listopad (2)
grudzień (4)

2008
styczeń (1)
luty (1)
marzec (3)
kwiecień (3)
maj (1)
czerwiec (4)
lipiec (3)
wrzesień (1)
październik (1)

2009
styczeń (2)
kwiecień (2)
czerwiec (1)
lipiec (1)
grudzień (1)

booZ Wersja 2.0