|
study means party ! |
Nie można nazwać studentem kogoś, kto mimo, że posiada legitymację i indeks nie był na żadnej imprezie studenckiej. Wręcz, jeśli podpadasz pod ten opis to wstydź się studencie! Znacie takie dni Kidy trzeba błyszczeć? Czyli takie najzwyklejsze dni z imprezą w planie? Moje zazwyczaj wyglądają tak, że trzeba wstać już o 4 albo 5 rano a impreza dopiero o 8 wieczorem. A od rana młyn a wieczorem trzeba wyglądać, co najmniej świeżo i kusząco. Teraz dzięki temu, że jesteśmy w 21 wieku można zrobić to już w pięć minut, czyż to nie wspaniałe? Odrobina wody, mydła by wyglądać świeżo i kolagenu by wyglądać kusząco. Jedno śmagnięcie i już wygląda się radośniej. Potem tylko wyprasować ubrania, ważne zapamiętajcie, że nie na sobie je prasować tylko na desce!. Perfumy i enjoy U life Idziemy na imprezę. A taki bardzo skrócony opis to, że jak ci się wydaje, że 18-twoja lub twoich znajomych była gruba, poszły tony alkoholu i było świetnie. To taki wstęp alkoholowy do imprezy studenckiej. Student potrafi więcej, już tak genetycznie jest zmodyfikowany. Alkohol wszelkiego rodzaju leje się litrami, a poziom jego spożywania jest wyższy, w skrócie pełna kultura. Nie chcesz pomijasz kolejkę chcesz to nadrabiasz, wódę zapijasz piwem i nikt ci tego nie wypomina. Do tego mam taka zajebistą grupę. Naprawdę można pogadać na każdy temat w każdym kolwiek stanie szycia nawet na trzeźwo ^^, Zresztą brać studencka to jedna wielka grupa spoko ludzi. Także pamiętaj jesteś studentem IMPREZUJ, bo później nie będzie czasu! ||wtorek, 20 lutego 2007/21:33:44||
komentarze [6]
|