|
random pleasures |
Hejka, już niedługo a może i trochę dłużej, mam nadzieję, że koło połowy września wystartuje Zoob Chronicles, ba nawet szatkę jakąś ładna zrobiłem, będzie dowcipnie multimedialnie prawie jak Windows i w ogóle. A tak to muszę się WRESZCIE ruszyć z tyłkiem i zacząć uczyć do poprawek ;/, wyczarować 3 projekty stron WWW a nie 4 i to jakieś niebanalne tak z terminem na wczoraj, a tu łyso nie mam nawet czasu do nauki do poprawek. Na razie tworzę odwołanie się do ubezpieczalni z tytułu śmiesznie niskiego odszkodowania z ubezpieczalni. W którym zastanawiam się czy sama obiektywna opinia nie jest i tak dość drastyczna dla tych sk******nów? A tak wakacje poza pasem Zoob Word ma wreszcie animację z kieliszkiem Martini w którym coś sobie chlapie %,%, którą dawniej można było zobaczyć na booz.mylog.pl a teraz jest na zoob.mylog.pl :D Miałem napisać opowiadanie, ba może nawet pierwszy rozdział mojej książki :D ambitnie co? Jak zawsze wszystkie szkice siedzą mi w głowie, i czekają na realizację a raczej na przeniesienie tego na papier/ekran. Albo jak kto lubi dojrzewają , i ja tak sądzę, że tak jest :D Było by to trochę nierealne opowiadanie/powieść (czy to nie zbyt poważne słowa powieść?!) wybiegająca z moim życiem trochę na przód, kto wie może jakaś przepowiednia. Na razie tylko czuje, że za 9 miesięcy ktoś zostanie mamusią. Ale raczej porzucę to marzenie, zwłaszcza, widząc jak się zachowuje podczas każdorazowego włączenia gg wciskam E na klawiaturze. Taki odruch Pawłowa, ale staram się z tym walczyć! Rozdział pierwszy: Zdychanie i wycie pięc lat później. Co do pisania szukałem po Internecie czegoś ciekawego, i oprócz porad jak sprawić by twój blog był czytany przez miliony i czegoś w stylu no musi być w powieści wątek, fabuła 3 części itd. Najlepsze porady to te typu „nie masz o czym pisać, pisz o Goole. No świetna porada. A wg. Naszego prawa niedługo będę musiał zarejestrować bloga w sądzie jako czasopismo albo tygodnik. Fantastycznie jeszcze urzędnicy nie mają czego robić oprócz dawania w czasie pracy komentarzy na Onecie, czytać Mojego bloga. Fajnie wreszcie jakieś komentarze :D i nabijanie licznika :D Oto baner akcji :D wpisujcie sie Wasz głos ma znaczenie (chyba) :D Ok. kończę, ide wreszcie się uczyć ;) wymyślić 4 pełnosprawne projekty stron. I zastosować się do rad na poczytność bloga : nie pisze o swoim życiu! A tak właśnie ponieważ nadal/dopiero/wreszcie kończę przeprowadzkę na nowe śmiecie i te wszystkie przepakunko-układanki, układając i wyrzucając pewne rzeczy, natknąłem się na zeszyty z warsztatów fotograficznych, dziwne z filmowych nie mam chyba nic poza tym, że mam jaka fote na kompie :D i film któ®y nam Kajetan Wiśniewski zmontował, bo były to same fajne praktyki manualne :D boze montowaliśmy film na video! a fotograficzne tylko teoretyczne, no ale ja kozaczyłem na nich Zenitem :D Mimo moich manualnych zdolności zdjęcia wyszły wyraźne i czytelne więc jakaś pamiątka jest :D Zajęcia prowadził Krzysztof Zieliński, jego strona to http://www.eyetoe.org/ . Kim by że teraz byli ludzie bez własnych stron WWW co? Co do tych notatek znalazłem tam moje szkice aktów na fortepianie Calisii oczywiście, które proponowałem do wykonania, nie pozowanie, ale zrobienie tych zdjęć mojej przyjaciółce z lat dziecinnych Asi K., która teraz oprócz kariery w Warszawie, no cóż stoi już prawie 2 nogami w Łódzkiej Filmówce, no jedną noga to na pewno :D Albo już tam jest tylko jeszcze się nie pochwaliła ^^,. W każdym bądź razie Asiu wiedz, że Cie dopinguje :D, no i oczekuję dywidend za akty na fortepianie. ||czwartek, 30 sierpnia 2007/22:02:03||
komentarze [1]
|