|
I-luv-u dot com |
Z cyklu Zoob podbija Internet po raz kolejny. Zdesperowany i zmotywowany przez ‘Samotność w sieci’ wbiegam wręcz na pierwszy napotkany portal randkowy. Formularz rejestracyjny b.prosty, z polami do wybrania od wieku, płci, seksualności, ulubionych zabaw, hobby i zainteresowań, stosunku do dzieci i z dziećmi… pozycje, fetysze i co jeszcze jesteśmy w stanie tolerować, oraz to czy sex bezpieczny czy nie. Puste pola w które można wpisać co się dowolnie podoba, np. wymiary, zainteresowania, wymagania, pragnienia, kontakt. Zakres wieku z jakim chcieliśmy się spotkać. Męskie wymiary są znacznie prostsze, ale wymagające wyobraźni, wzrost waga kutas i przypis o budowie ciała. I wiek. Kobiety standardowo 109x60x90, waga i wiek. I bongo jeszcze tylko kilka fot, bardziej lub mnie roznegliżowane i już jesteśmy gotowi na podboje. Oczywiście nie ma co liczyć, że już z miejsca dostaniemy jakieś wiadomości o ile nie jesteśmy gorącym towarem jak i w ogóle. Przeglądamy profile innych dzięki wyszukiwarce z polami singiel/para, płeć, preferencje, wiek, miejsce zamieszkania i inne możemy znaleźć naszą królewnę/księcia, wysłać wiadomość, zostawić namiary koment i czekamy. Oczywiście mi się nie chciało i porzuciłem jakże sprytną elektroniczną swatkę, i przez przypadek kilka dni później dostaje wiadomość od pana lat niespełna 40, że chciałby się ze mną spotkać jakby nie było ustawień co do wieku, ale fakt propozycja była kusząca, a mejla cały czas mam zapisanego… szybki login konto/ustawienia /usuń konto. Koniec kłopotów. Sorry dziadku ale mógłbyś być moim ojcem, nie udzwigł bym tego psychicznie. Przynajmniej nie w obecnej chwili. Koniec fascynacji o życiu jak z filmu. Może jak będę mieć wreszcie wymarzony telefon z wi-fi ;] hot-spoty miejcie się na baczności! Wtedy zacznę od nowa, i nie będę przebierać i nikomu nie odmówię ;) achhh utrzymankiem być… ||sobota, 16 lutego 2008/22:36:49||
komentarze [0]
|